środa
| 26 czerwca 2019

Cóż nie jest łatwo być prorokinią we własnym kraju. Szczególnie jak się nie ma zdolności wieszczenia albo ma się je na poziomie Barbary Nowackiej. Od lat zaliczana przez różne lewackie think-tanki do "najbardziej wpływowych kobiet w Europie" i "młodych nadziei na politykę" nie potrafi się dostać nawet do Sejmu. Co się ta sztuka nawet promującemu na swojej tylnej części ciała i chorym na nienormatywność seksualną Biedroniowi i Bęgowskiemu vel Grodzkiej udała. Teraz nasza wieczna nadzieja, w rozmowie na TVN24 z Konradem Piaseckim znowu próbowała robić dobrą minę do złej gry, wypowiadając się o mariażu pomiędzy Platformą Obywatelską a Nowoczesną.

Romans obu partii, jak widzieliśmy w żenującym spektaklu sprzed kilku dni, trwał krótko i skończył się dla jednej z nich całkowicie tragicznie. Otóż Grzegorz Schetyna zgodnie z przewidywaniami zeżarł przystawkę praktycznie w całości. I to bez popijania. Czysty behawioryzm społeczny, gdy silniejszy zżera słabszego.

– Średnio się dzieje między Nowoczesną a Platformą, ale wierzę w mądrość Katarzyny Lubnauer i Grzegorza Schetyny i w ogóle wszystkich polityków i polityczek Platformy, bo my wiemy jedno, to wynika właśnie z badań. Wspólnie mamy szansę pokonać PiS. Rozbici nie osiągniemy tego sukcesu. Jeżeli nam zależy na Polsce demokratycznej, to te zawirowania opadną. To się naprawdę już zdarzało. Zachowajmy spokój, umiar i spójrzmy na to, co jest istotą. Istotna jest afera KNF-u. To nie jest pytanie, czy partie opozycyjne się zjednoczą, tylko tak naprawdę kiedy i w jakiej formie. I oczywiście są te perturbacje, ale to naprawdę opadnie kurz i zobaczy pan, że już do wyborów europejskich opozycja będzie w dużej mierze uporządkowana, w 2019 roku. Jestem pewna, że właśnie tymi siłami prodemokratycznymi mamy praktycznie gwarancję, przy dobrej kampanii, wygrania z PiS-em, który się sypie

– produkowała się zaciekle Barbara Nowacka, zaklinając rzeczywistość na każdy możliwy sposób.

Cóż, ja w żadną mądrość polityczną Lubnauer nie wierzę. Udało się jej po raz kolejny doprowadzić zarządzaną przez siebie partię do poziomu dna. Faktem też jest, że nawet do końca nie jest to jej wina. Zawsze dostaje masę upadłościową w postaci partii, którą nikt nie chce zarządzać. A Schetyna jaki jest, każdy widzi. Jemu tylko jedna rzecz spędza sen z powiek. Możliwość powrotu Donalda Tuska do polityki krajowej. Na wszystko inne ma po prostu wy…walone. W tym także na PiS. W końcu to Prawo i Sprawiedliwość chce tego samego co Grzesiu – definitywnego, politycznego wykończenia Donalda Tuska. A przecież wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem.

Fot. Facebook Barbara Nowacka

Opublikował:
Michał Miłosz
Author: Michał Miłosz
O Autorze
Absolwent historii i filologii polskiej na UŁ, podyplomowych studiów ekonomicznych dla dziennikarzy na INE PAN oraz kursu MON dla korespondentów w rejonach działania Polskich Kontyngentów Wojskowych.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.