środa
| 26 czerwca 2019

O próbie dociśnięcia śruby właścicielom stacji kontroli pojazdów alarmował portal wSensie.pl, Nasz Dziennik, w którym dr Marian Szołucha opisał szkodliwość rządowego projektu nowelizacji ustawy o ruchu drogowym oraz poseł Paweł Grabowski z ruchu Kukiz'15.

Projekt przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury zrzucał na przedsiębiorców prowadzących stacje kontroli pojazdów ogromne koszty związane z przeprowadzaniem rutynowych kontroli. Nowelizacja przewidywała również powstanie instytucji państwowej kontrolującej właścicieli stacji kontroli pojazdów, która byłaby finansowana właśnie z ich kieszeni. Oznaczałoby to nic innego, jak to, że przedsiębiorcy utrzymywaliby bat na samych siebie.

Kontrowersje budził też fakt, że w chwili, gdy polscy przedsiębiorcy posiadający stacje kontroli pojazdów zniknęliby z rynku przez złe regulacje, na ich miejsce wszedłby niemiecki potentat, który swoje firmy lokuje nawet w Turcji. Kolejny świetnie rozwinięty zagraniczny lobbing?

Dr Marian Szołucha w swoim artykule dla "Naszego Dziennika" zwrócił również uwagę na to, że branża mogła zostać obciążona sześcioma nowymi opłatami, w tym opłatą jakościową. Polegać miała na tym, że od każdej przeprowadzonej kontroli na swojej stacji właściciel miał zapłacić do 3,5 zł. Kosztów tych nie mógł przerzucić na konsumenta, jak to zwykle się dzieje, gdy rząd wprowadza nowe opłaty, czy podatki, ponieważ opłata za kontrolę pojazdu jest ustalona ustawowo i nie zmienia się od kilku lat.

Ponadto kompetencje w zakresie nadzoru nad stacjami kontroli miały zostać przekazane dyrektorowi Transportowego Dozoru Technicznego. Koszt tej operacji to 2 mld zł, choć rozłożone na 10 lat.

Również właściciele pojazdów mieli być karani za nieterminowe wykonanie kontroli pojazdu... Wszystko, byleby tylko wyciągnąć pieniądze.

Byłam na posiedzeniu podkomisji ds. mikro i makro przedsiębiorstw. Opłata do 3,5 zł od każdej wykonanej kontroli na stacji to nawet kilkaset tysięcy zł uszczerbku w przychodach przedsiębiorstwa. Do tego podwyższenie opłat za prąd i firma leży. Wyobraźcie sobie, że jedno przedsiębiorstwo, które skupia 70 takich stacji, musiałoby oddać państwu blisko 900 tys. zł! Gdy doliczymy koszty zwiększonych opłat za prąd, jedna firma rocznie traci 1,5 mln zł!

Prezes Jarosław Kaczyński na dzisiejszym posiedzeniu Sejmu z mównicy złożył wniosek o wycofanie kontrowersyjnego projektu z punktu obrad. Brawo! Czekamy na taki sam ruch w przypadku innych, równie szkodliwych ustaw. Tymczasem tę sprawę monitorujemy dalej!

Fot. Pixabay

Opublikował:
Ewa Zajączkowska
Author: Ewa Zajączkowska
O Autorze
Dziennikarz, publicysta, komentator polityczny. Absolwentka Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie. Z pasji nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie. Antysocjalistka, wolnorynkowiec. Serce po prawej stronie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.