niedziela
| 25 sierpnia 2019

Dlaczego "D" jest w przypadku Warszawy lepsze od "R"? 13 grudnia po raz kolejny w polskiej historii stał się symbolem hańby i zdrady. Znów ci, którzy walczyli o Niepodległą, zostali opluci.

W piątek 7 grudnia Naczelny Sąd Administracyjny podtrzymał wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o uchyleniu ponad 40 zarządzeń wojewody zmieniających nazwy ulic w Warszawie.

– Cieszę się, że sąd potwierdził to, co mówiliśmy od dawna: że decyzje dot. zmian ulic są w gestii radnych w Radzie Miasta  Stołecznego Warszawy i że nie może wojewoda decydować za samorząd w tak istotnych sprawach. To jest bardzo ważne. Widzimy, że rząd chce zagarniać coraz więcej prerogatyw, które należą do samorządów. To jest przykład, że nie można iść na skróty i nie można zastępować samorządowców w podejmowaniu decyzji

– mówił podczas konferencji prasowej Rafał Trzaskowski.

Szanowni Państwo, dekomunizacji nie będzie. Będzie natomiast rekomunizacja, żeby było tak, jak było. W autopoprawce wniesionej do projektu uchwały ws. ustalenia planu sieci publicznych szkół Rafał Trzaskowski zaproponował… powrót do starych nazw ulic, noszących imiona komunistycznych działaczy i organizacji. A więc tak wygląda "Warszawa dla wszystkich"!

Czerwona WRONa nad Warszawą

Brawo! Pan prezydent wykazał się niezwykłym cynizmem, składając taką propozycję 13 grudnia – w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Usunięcie z przestrzeni publicznej ulic noszących imiona m.in. ofiar reżimu komunistycznego: Stanisława Pyjasa, Grzegogrza Przemyka, Danuty Siedzikówny "Inki", Hieronima Dekutowskiego "Zapory", czy Anny Walentynowicz, to splunięcie na ich groby i policzek wymierzony w twarz ludziom, którzy szanują polską historię i podzielają ideały tych patriotów.

Tym bardziej, że w ich miejsce "upamiętnieni" mają być Franciszek Bartoszek, Sylwester Bartosik, Mały Franek – Franciszek Zubrzycki, ppłk. W. Szadkowski, czy Stanisław Wroński. Wrócić mogą także al. Armii Ludowej, ul. Związku Walki Młodych, czy 17 Stycznia.

Tak oto ponownie 13 grudnia – co prawda już nie w postaci bojówek ZOMO, MO, ORMO wojska i innych służb – na polskie ulice, tym razem symbolicznie, wyległ komunizm.

Jest to kolejny dowód na to, że polityka "grubej kreski" nie tylko nie działa, ale powoduje, że rak postkomunizmu toczy Polskę przez kolejne dziesięciolecia. Czy doczekamy się w końcu prawdziwej dekomunizacji? Czy może już niedługo do panteonu bohaterów oficjalnie wpiszemy Jaruzelskiego, Kiszczaka, a może nawet samego Wujaszka Joe?

Fot. Aleksandra Kasperska

Opublikował:
Marta Maciejewska
Author: Marta Maciejewska
O Autorze
Absolwentka politologii, dziennikarka oraz pasjonatka archeologii i historii. Uwielbiam zwiedzanie wszelkich muzeów, zapach książek i dobre seriale.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.