czwartek
| 23 maja 2019

Trzeba odróżnić histerię globalnego ocieplenia od spraw ochrony środowiska. Walka ONZ i UE z wyimaginowanym wpływem człowieka na zmiany klimatu niekoniecznie oddziałuje na likwidację smogu.

Delegaci z prawie 200 państw świata mieli niesamowite szczęście, że przez dwa tygodnie pobytu w Katowicach na oenzetowskim szczycie klimatycznym COP24 ominęła ich wątpliwa przyjemność oddychania w smogu. Powietrze, choć codziennie przekraczało w tym czasie normy, to w niewielkim stopniu. Jednym słowem: dało się oddychać. Bardzo mocny i rozległy smog zawitał na Górny Śląsk dopiero trzy dni po zakończeniu szczytu w Katowicach.

Smog a COP24

Prof. Andrzej Lekston ze Śląskiego Centrum Chorób Płuc w Zabrzu informował podczas COP24, że z powodu zanieczyszczeń powietrza rocznie umiera ok. 46 tys. Polaków. Tak więc jest to poważny problem, ale mówienie, że walka z globalnym ociepleniem pomaga w walce ze smogiem, nie do końca jest prawdą. Smogu nie wywołują dysponujące wyrafinowanymi systemami filtracji i odsiarczania spalin elektrownie, czy elektrociepłownie węglowe, a tym bardziej elektrownie oparte o inne surowce kopalne, takie jak ropa naftowa, czy gaz ziemny. W niewielkim zakresie smog jest efektem ruchu ulicznego, w którym biorą udział pojazdy spalinowe i to tylko w dużych miastach i w szczególnych sytuacjach przy nadmiernym natężeniu ruchu, kiedy tworzą się korki uliczne. A właśnie likwidacja węglowej energetyki zawodowej oraz przejście na elektromobilność były tematami COP24. Bo chłopcem do bicia uczyniono CO2, mimo faktu, że jest on niezbędny roślinom do fotosyntezy.

Przez ponad rok obserwowałem zanieczyszczenie powietrza w Polsce pyłami PM10 i PM2,5. Mniej więcej od połowy kwietnia do połowy października normy jakości powietrza w ogóle nie były przekraczane. W południowej Polsce, która jest najbardziej zanieczyszczoną pod tym względem częścią kraju, dopiero po rozpoczęciu sezonu grzewczego nagle normy zanieczyszczenia powietrza zaczynają być przekraczane i to niemal każdego dnia (czasami nawet o ponad tysiąc procent) – z wyjątkiem kilku-kilkunastu wietrznych dni. To dowód na to, że winna jest przede wszystkim niska emisja, co potwierdza Daria Kulczycka, dyrektor Departamentu Energii i Zmian Klimatu Konfederacji Lewiatan. Pojawiający się smog jest niezależny od ruchu ulicznego, bo przecież liczba samochodów na drogach nagle gwałtownie nie rośnie na jesieni. Sytuacja polepsza się tylko wtedy, gdy zaczyna wiać wiatr – smog momentalnie odchodzi. Kiedy przestaje wiać – smog natychmiast wraca.

Trzeba dodać, że nie tak dużym problemem jest nawet dobrej jakości węgiel, co raczej spalanie w domowych kotłach starej generacji złej jakości opału (bo jest najtańszy) albo co gorsza, nawet śmieci, starych mebli, futryn, plastikowych butelek, zużytych opon. To nic innego jak efekt zwyczajnej biedy społeczeństwa.

– Dotykamy tu problemu biedy. Benzopiren w polskim powietrzu pochodzi głównie ze śmieci spalanych w domowych piecach. W zdecydowanej większości uwalnia się do atmosfery w wyniku indywidualnego ogrzewania budynków. Problem smogu musi być rozwiązywany razem z problemem ubóstwa wielu polskich rodzin

– mówił podczas COP24 Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK i zaznaczył, że biorąc pod uwagę zanieczyszczenie pyłami PM10 i PM2,5 oraz benzopirenem B(a)P, Polska jest jednym z państw UE z najgorszą jakością powietrza. Dodał, iż badania wskazują na 40-krotne przekroczenie normy WHO dotyczącej benzopirenu, który jest jedną z najbardziej rakotwórczych substancji. Również z powodu biedy Polacy użytkują stare samochody, które emitują więcej trujących substancji niż nowoczesne modele.

Zieloni jak czerwoni

Tymczasem zarówno ONZ, jak i UE ostro idą w kierunku dekarbonizacji, czyli zakazu wydobycia węgla. Z czego w takim razie ci wszyscy ekodecydenci chcą budować elektrownie wiatrowe?

– Trzeba sobie zadać pytanie: z czego są wytworzone wiatraki? Ze stali. A stal produkowana jest z koksu. Tak więc aby wyprodukować stal, najpierw trzeba wydobyć węgiel koksowy. Gdyby nie górnictwo węgla kamiennego i koksowego, po pierwsze, nie byłoby stali do wytwarzania urządzeń do odnawialnych źródeł energii. Po drugie energia źródeł odnawialnych, która jest chwiejną energetyką, nie byłaby stabilizowana przez stabilną energetykę konwencjonalną

– tłumaczy poseł Kukiz'15 Krzysztof Sitarski, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa. Jednym słowem, rozwój odnawialnych źródeł energii oznacza wzrost popytu na węgiel koksujący.

– Transformacja w stronę przemysłu niskoemisyjnego w najbliższych latach skutkować będzie zwiększającym się popytem na proekologiczne produkty, np. samochody elektryczne i wiatraki. Tym samym zapotrzebowanie na stal nie zmaleje

– wyjaśniał w trakcie COP24 Grzegorz Tobiszowski, wiceminister energii z PiS.

Ochrona środowiska to ważna sprawa. Trzeba chronić powietrze, wodę, ziemię, przyrodę, by ludzie (a także zwierzęta) teraz i w przyszłości nadal mogli z niej korzystać. Nie ulega wątpliwości, że wszyscy chcą oddychać świeżym powietrzem, pić czystą wodę, jeść nieskażone jedzenie. Kwestia tego, jak powinno się to robić – czy za pomocą państwa, czy jednak poprzez pewne mechanizmy rynkowe – to już jest sprawa wtórna. Choć również istotna, bo wadliwa metoda problem może jeszcze pogłębić.

Już wiemy, że ani oenzetowskie konferencje klimatyczne, ani unijna polityka klimatyczno-energetyczna nie rozwiążą sprawy smogu, który jest prawdziwym problemem tu i teraz, w przeciwieństwie do wydumanej walki z globalnym ociepleniem, na które człowiek prawdopodobnie nie ma żadnego wpływu. Tymczasem ani ONZ, ani Unii Europejskiej problem smogu w ogóle nie interesuje, bo chodzi o całkiem co innego. Jim Lakely z The Heartland Institute w Chicago przypomniał złowrogie słowa Wacława Klausa, byłego prezydenta Czech, które wiele wyjaśniają.

– Ostrzega, że globalne konferencje klimatyczne nie są odpowiedzią. Ci sami ludzie, te same plany, które naciskały na Czechosłowację w czasach komunistycznych, teraz znowu się zebrały i używają argumentu klimatycznego kryzysu, żeby narzucić te same rozwiązania i te same plany. Wolność gospodarcza jest tak samo zagrożona przez socjalistyczny międzynarodowy ruch zielonych, jak to było za czasów komunistycznych

– mówił Lakely podczas konferencji w Katowicach.

– Przybiera to nową formę totalitaryzmu – to "klimatyczni totalitaryści"

– ocenił. Z kolei Marc Morano z Komitetu na rzecz Konstruktywnej Przyszłości z Waszyngtonu, były polityk Partii Republikańskiej, dodał podczas konferencji w Gliwicach, że dochodzi do tego, iż pojawiły się już nawet propozycje… karania kłamstwa klimatycznego!

– Ich (ONZ – przyp. T.C.)  nie obchodzi nauka. Im chodzi o kontrolowanie ludzi. Przyznają, że nie ma to nic wspólnego z polityką klimatyczną. Oni chcą centralnego sterowania rozwojem gospodarczym

– grzmiał Morano. I to przestaje być śmieszne…

Fot. Pixabay

Opublikował:
Tomasz Cukiernik
Author: Tomasz Cukiernik
O Autorze
Z wykształcenia prawnik i ekonomista, z wykonywanego zawodu – publicysta i komentator gospodarczy, a z zamiłowania – podróżnik. Autor trzech książek (m.in. „Dziesięć lat w Unii” i „Socjalizm według Unii”) oraz około tysiąca artykułów opublikowanych w polskiej prasie i Internecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.