środa
| 26 czerwca 2019

Nie ma ryby pyszniejszej niż sandacz. Co więcej, nie ma ryby, która w staropolskiej i przedwojennej tradycji kulinarnej byłaby porównywalnie ważna na wigilijnym stole. A została zastąpiona karpiem hodowlanym, czy filetami z morszczuka, mintaja, czy pływającą w kanałach ściekowych Azji Południowo-Wschodniej pangą.

W Polsce już w okresie średniowiecza ryb jadło się zawsze bardzo dużo. I to zarówno na co dzień, jak i od święta. W tym także na Wigilię i Wielkanoc. Ich popularność składa się z dwóch elementów. Po pierwsze - w dawnej Polsce niemal połowa dni w roku była postna. A po drugie -  od zawsze na ziemiach polskich było zatrzęsienie: rzek, jezior, stawów, rzeczek i strumieni. Jeśli do tego dodamy powszechne od średniowiecza kopane akweny wodne z planową gospodarką rybną (będące w zarządzaniu klasztorów, diecezji, magnatów i szlachty), czyli inaczej stawy rybne. Dodajmy wszelkiej maści stawy młyńskie, garbarskie i inne (woda obok powietrza była najlepszym źródłem energii). Tak więc widać, że podaż ryb była ogromna.

Post na Wigilię i Wielkanoc był szczególnie ważny. Jednak nasza szlachta potrafiła sobie poradzić z religijnymi ograniczeniami. Przykładowo - w okolicach Krakowa istniała zupa rybna z klopsikami z cielęciny! Jak to było tłumaczone? Otóż powstała ona… na pamiątkę wołów, które zjawiły się w stajence! Poza tym jedzono wszystko, co było z wody. W tym także bobry i wydry. I tak jednym z największych przysmaków był bobrzy plusk, czyli ogon bobra duszony w sosie chrzanowym.

Czerwone mięso (głównie dziczyzna, ale też hodowane świnie, krowy, barany i woły) było symbolem sytości, radości i tężyzny fizycznej. Tymczasem nowa wiara chrześcijańska niosła ze sobą ideę poszczenia, czyli umartwiania się. Ponieważ białe mięso ryb było postrzegane jako mało sycące i zimne, kojarzono je właśnie z postem. Ryba jest też symbolem chrześcijaństwa.

Zazwyczaj w Wigilię jadało się wielką różnorodność ryb: od sandaczy i szczupaków, po okonie, pstrągi i sumy. Wiadomo, że o wiele więcej ryb było na stołach mieszczańskich i szlacheckich, niż na chłopskich. Chłopi mieli dostęp do ryb tylko wtedy, kiedy wieś była położona nad rzeką.

Podobnie było w okresie II Rzeczypospolitej. I chociaż już przed II wojną światową w wielu chrześcijańskich domach spożywano karpie, to jednak ryby te kojarzono głównie i jak najbardziej słusznie z kuchnią żydowską. I przede wszystkim z karpiem po żydowsku. Dlatego w Święta jadano sandacze, szczupaki i okonie, a u biedniejszych: płocie, karasie, ukleje, stynki i wszystkie inne ryby, które akurat dało się złapać, czy okazyjnie zakupić. Były one przyrządzane na wszelkie możliwe sposoby.

Tak więc pamiętajmy, że osoby, które w Wigilię próbują wprowadzać na stół mniej, częste gatunki ryb nie tylko nie podważają staropolskiego obyczaju, przywracają prawdziwą polską tradycję! Dlatego jeśli możemy wybrać sobie rybę, to zamiast karpia polecamy sandacza – z wody, pieczonego, w sosie koperkowym, czy zwyczajnie smażonego saute z dodatkiem soku z cytryny.

Fot. Pixabay

Opublikował:
Michał Miłosz
Author: Michał Miłosz
O Autorze
Absolwent historii i filologii polskiej na UŁ, podyplomowych studiów ekonomicznych dla dziennikarzy na INE PAN oraz kursu MON dla korespondentów w rejonach działania Polskich Kontyngentów Wojskowych.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.