wtorek
| 13 listopada 2018

Okazuje się, że radykalnie zideologizowana walka o uwolnienie spod ludzkiego jarzma każdego zwierzęcia hodowlanego wyszła z obszarów wiejskich i zaczęła rozlewać się po ośrodkach miejskich. I to nie byle jakich!

Przeciwnicy produkcji i konsumpcji mięsa od grudnia regularnie atakują jednego z restauratorów w Toronto. Wszystko przez hasło reklamowe, którym zimą ubiegłego roku Michael Hunter postanowił wypromować swój lokal.

Co ciekawe, promocja Antler Kitchen And Bar nawet nie otarła się o obrażanie wegetarian lub wegan. Slogan "Dziczyzna to nowy jarmuż" jednak aż tak rozzłościł mijających kanadyjską knajpę przeciwników spożywania mięsa, że bardzo szybko zorganizowali oni uliczne protesty i rozsyłany za pośrednictwem mediów społecznościowych bojkot jadłodajni Huntera. Restaurator nie dał za wygraną i w odpowiedzi na wizerunkowe niszczenie jego biznesu pokusił się o nietuzinkowy happening. Pełen nadziei, że uda mu się zniesmaczyć i zniechęcić do dalszego zainteresowania wojujących wegan, na oczach protestujacych tłumów zjadł nogę jelenia.

Jakkolwiek ciężko w to uwierzyć, protesty przed lokalem Huntera trwały jeszcze długo. "Zieloni" aktywiści otwarcie przyznali, że są gotowi odpuścić dalszą akcję, jeżeli właściciel restauracji umieści w niej wegańskie materiały propagandowe. Tymczasem restauracja Antler Kitchen And Bar cieszy się bardzo dobrą sławą, a przez klientów utożsamiana jest z najlepszej jakości daniami mięsnymi. Kolportowanie na jej terenie materiałów nawołujących do zarzucenia spożywania zwierząt byłoby więc kompletnym nieporozumieniem.

Weganie nie poddali się jednak i postanowili utrudniać funkcjonowanie biznesu wyświetlaniem w jego witrynach swoich sloganów i anty-mięsnych haseł. Dopiero po interwencji lokalnej policji rzutniki zgasły, a zastapiły je w rękach aktywistów przenośne ekrany, które nieustannie kolportowały propagandowy przekaz.

W ostatnich dniach protest przybrał na sile, gdyż celem "zielonych" stał się także pobliski sklep rzeźniczy. Wszystko dlatego, że wspomniano o nim podczas jednej z radiowych audycji, w której prowadzący zażartował z całej akcji mówiąc, że "Zaatakowano ich święty jarmuż!". Na szczęście, cała ta absurdalna akcja przysporzyła Hunterowi dodatkowych klientów i dziś rezerwacja stolika bez kilkudniowego wyprzedzenia jest u niego praktycznie niemożliwa.

Za protestem broniących jarmużu wegan stoi organizacja Grassroots Anti-Speciesism Shift (GRASS).

Fot. Aleksandra Kasperska


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.