środa
| 24 października 2018
Redakcja | 05 sierpnia 2018

Kosowo: Serbowie bez statusu autonomicznego. Trwa spór o granicę

Kosowo

Władze Kosowa nie przyznały serbskiej mniejszości na północy kraju statusu autonomicznego. Wczoraj upłynął czteromiesięczny termin na tę decyzję, wyznaczony przez Unię Europejską. Prezydent Kosowa zapewnił, że prace nad statusem są na ostatnim etapie. Władze w Prisztinie i w Belgradzie apelują o zachowanie spokoju.

Prezydent Kosowa Hashim Thaci mówił, że wynik prac nad statusem autonomicznym zostanie wkrótce przedstawiony. Serbowie stanowią 5 proc. z 1,8 mln obywateli Kosowa, jednak na północy kraju stanowią większość.

Dowodzone przez NATO międzynarodowe siły KFOR, które stacjonują w Kosowie od 1999 roku, w nocy z piątku na sobotę zablokowały dojścia do sztucznego jeziora Gazivoda, kluczowego zbiornika dla Prisztiny. Znajduje się ono na granicy Serbii i Kosowa. Miała to być reakcja na spekulacje, że siły specjalne albańskiej policji noszą się z zamiarem odebrania Serbii kontroli nad tym obiektem.

– Zwróciłem się do Serbów w Kosowie z prośbą, by nie podejmowali żadnych działań i wytrzymali jeszcze kilka dni

– mówił prezydent Serbii Aleksandar Vuczić.

Jak informowały media, serbska mniejszość po upłynięciu w sobotę wyznaczonego przez UE terminu zamierzała ogłosić autonomię jednostronnie.

– Mam nadzieję, że siły KFOR zrobią, co do nich należy

– dodał Vuczić.

Gazivoda jest sztucznym, liczącym 24 km długości jeziorem, które powstało po wybudowaniu elektrowni wodnej na rzece Ibar w latach 70. Wtedy zarówno Serbia, jak i Kosowo, były częścią Jugosławii. Jezioro w jednej czwartej znajduje się na terytorium Serbii, pozostały obszar leży po kosowskiej stronie granicy, na terenach zamieszkałych przez Serbów.

Dla Kosowa Gazivoda ma znaczenie strategiczne, ponieważ w całości zaopatruje kraj w wodę i prąd. Państwo to chce w całości przejąć kontrolę nad zbiornikiem, jednak Serbia odrzuca ten postulat.

Kosowski premier Ramush Haradinaj zdecydowanie odrzucił też, opisywane przez media rowziązanie kosowsko-serbskiego sporu o przebieg granicy poprzez zamianę ziem. Jak twierdził szef kosowskiego rządu, doprowadziłoby to do wojny. Vuczić również zgodził się, że na razie nie ma szans na kompromis.

– Czy kompromis jest już w zasięgu wzroku? Uważam, że nie, nie jestem w tej sprawie optymistą

– mówił po rozmowach w Belgradzie z patriarchą Serbskiej Cerkwi Prawosławnej Irinejem.

W lutym 2008 roku Kosowo – była serbska prowincja – oderwało się od Serbii i zostało uznane przez 100 państw. Belgrad i Moskwa nie uznały jego autonomii. Unia Europejska wywiera nacisk na Prisztinę i Belgrad, by obydwa kraje rozwiązały kwestie sporne, w tym wyznaczenie granic. Jest to warunek ewentualnego przyjęcia do UE.

polskieradio.pl/marma/Fot. Pixabay


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.