środa
| 18 września 2019

W dzisiejszym głosowaniu Parlament Europejski zdecydował o wprowadzeniu dyrektywy o prawach autorskich i jednolitym rynku cyfrowym. W założeniu dyrektywa ma chronić twórców, dać im większe prawa i chronić przed plagiatami, ale eksperci mówią wprost – to furtka do cenzury treści.

Najwięcej zastrzeżeń i kontrowersji budzą dwa artykuły dyrektywy: 11 i 13. Ten pierwszy mówi o zakazie udostępniania skrótów informacji na portalach społecznościowych. W ocenie przeciwników dyrektywny daje to otwartą furtkę na cenzurowanie treści.

– Prawo do cytowania, czy prawo do odnoszenia się do cytatu jest fundamentalnym prawem związanym z wolnością słowa. Żeby powiedzieć, że się z kimś nie zgadzam, to muszę móc zacytować jego słowa. Z punktu widzenia każdego nadawcy linki są na wagę złota, bo to one prowadzą użytkowników do mnie, do mojej strony i prowadzą również tam roboty Googla. W tym momencie rządy Unii i Parlament Europejski mówią: My wam wszystkim zrobimy na złość. I tym co linkują i tym co są linkowami. Tylko po to, by zrobić dobrze wąskiej grupie koncernów wydawniczych z krajów Starej Unii.

– mówił Tomasz Łysakowski w rozmowie z wSensie.pl.

– Jestem sceptyczny wobec wszystkich propozycji, rozwiązań, które nawet jeśli są motywowane dobrymi intencjami – w tym wypadku ochroną praw autorskich – mogą być wykorzystane do stworzenia swoistego knebla wobec Internautów. Nie podchodzę do tego w histeryczny sposób, ale myślę, że musimy uważać aby kierując się słusznymi intencjami, nie wylać dziecka z kąpielą. Nie powinniśmy dawać komukolwiek narzędzi, które mógłby ograniczać wolność w Internecie (...) Nie ukrywam, że jestem głęboko sceptyczny w odniesieniu do propozycji, ale liczę na argumenty i dyskusję w tej sprawie. Widziałem już różne regulacje w Parlamencie Europejskim, które w szczytnych celach przekształcały się w kij baseballowy. Dlatego jestem nastawiony krytycznie

– mówił poseł Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki, komentując czerwcowe prace nad projektem.

Europosłowie poparli dziś projekt dyrektywy o prawie autorskim dotyczącym internetu. Za tzw. "ACTA 2" opowiedziało się 438 europosłów, przeciw było 226. Posłowie Platformy Obywatelskiej, Michał Boni i Bogdan Zdrojewski pochwalili się udzieleniem poparcia projektowi ograniczającemu prawa internautów.

europarl.europa.eu, wSensie/PJ/Fot. © European Union 2018 - European Parliament, CC BY-NC-ND 2.0


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.