sobota
| 17 listopada 2018

Węgierski premier Viktor Orban powiedział, że spodziewa się "poważnego sporu prawnego" w związku z przyjętą rezolucją Parlamentu Europejskiego ws. jego kraju. Wynik głosowania w sprawie uruchomienia wobec Węgier artykuł 7 określił jako "oczywiste złamanie prawa".

– Rząd Węgier zdecyduje w poniedziałek, jakie kroki prawne podjąć, aby podważyć rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą uruchomienia wobec tego kraju art. 7 traktatu unijnego

– zapowiedział Viktor Orban.

Rząd Orbana utrzymuje, że Parlament Europejski nie przyjął rezolucji niezbędną większością 2/3 głosów, ponieważ przy jej obliczaniu nie uwzględnił głosów wstrzymujących.

– Węgierski rząd coś musi z tym zrobić. W poniedziałek odbędzie się posiedzenie rządu na tematy europejskie i wtedy minister sprawiedliwości (Laszlo Trocsanyi – red.) i szef kancelarii premiera Gergely Gulyas przedstawią propozycję, jakie kroki prawne mogą i powinny podjąć Węgry

– mówił Orban.

W czwartek Gulyas za najbardziej prawdopodobne wyjście uznał wystąpienie do sądu o stwierdzenie nieważności wyników. Przedstawicielstwo Węgier w Brukseli przekazało do europarlamentu opinię prawną, z której wynika, że kraj ten może złożyć skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE.

– Jest to Parlament Europejski, który należy traktować z należnym szacunkiem, ale jako zbiorowisko na wylocie. Jego dni są policzone, odchodzi w maju i w majowych wyborach do PE będą wybrani nowi europosłowie. Wszystko, co się dzieje, należy interpretować w tym kontekście

– podkreślił węgierski premier.

Zdaniem Orbana, obecni europarlamentarzyści, którzy w większości popierają politykę proimigracyjną, chcieliby po majowych wyborach do PE kontynuować to, co teraz robią i dlatego "trzeba było zaatakować symbol sprzeciwu, czyli Węgry". Polityk ocenił jednak, że "Węgrom niczym to nie grozi", a debata i głosowanie nad rezolucją odbyły się w tym momencie, aby odwrócić uwagę od tego, że "Angela Merkel po ubiegłotygodniowym spotkaniu z prezydentem Macronem we Francji postawiła Europie ultimatum". Jak stwierdził Orban, chodziło o to, "aby osłabić pozycję Węgier przed kolejną bitwą, aby móc nas napiętnować, móc powiedzieć, że nasze zdanie, nasz głos mniej się liczy, bo co to z nas za państwo, skoro toczy się wobec nas procedura".

Premier Węgier odniósł się także do pomysłu Merkel, która zasugerowała, żeby państwa, których granica jest zewnętrzną granicą unii, przekazały część swoich kompetencji narodowych Fronteksowi, aby mógł on bez przeszkód działać na ich terytorium.

– Plan jest teraz taki, że skoro Węgier nie można zmusić do tego, by wpuściły migrantów, to trzeba im odebrać prawo ochrony granicy.(...) Węgry trzeba napiętnować i osłabić węgierski sprzeciw, bo następna bitwa dotyczy tego, jak odebrać krajom sprzeciwiającym się imigracji prawo ochrony granicy

– ocenił Orban.

– Chcą więc ni mniej, ni więcej tego, aby zamiast naszych węgierskich chłopców, policjantów i żołnierzy, którzy ochraniają granicę, noszą mundury, złożyli przysięgę i dla których ojczyzna jest ważna, wysłać tu z Brukseli najemników i z Brukseli mówić nam, jak mamy chronić węgierską granicę. I nie łudźmy się: wpuszczą migrantów

– dodał.

polskieradio.pl/marma/Fot. European People's Party, CC BY 2.0, Flickr


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.