wtorek
| 12 listopada 2019

Sąd w Dallas w stanie Teksas orzekł w sprawie przeciwko Jeffreyowi Youngerowi – mężczyźnie, który próbował ochronić swojego siedmioletniego syna Jamesa przed zmianą płci, za którą optowała jego była żona i matka dziecka dr Anne Georgulas

Dwa lata temu kobieta stwierdziła, że jej syn jest dziewczynką uwięzioną w ciele chłopca, po czym zapisała go do przedszkola jako dziewczynkę o imieniu Luna. W ten sposób zwracają się do niego dzieci z klasy i nauczyciele, a sam James korzysta z damskiej toalety i przychodzi na zajęcia w sukienkach.

Jeffrey Younger uważa natomiast, że jego syn jest normalnym, zdrowym chłopcem. Przemawia za tym choćby fakt, że podczas nieobecności matki dziecko ubiera się i zachowuje jak typowy, kilkuletni chłopiec. Zajmują go standardowe chłopięce zabawy, jak zapasy czy walka plastikowymi mieczami ze swoim bratem. James zachowuje się jak dziewczynka tylko w towarzystwie swojej matki.

Kobieta zamierza poddać Jamesa terapii hormonalnej nie pytając byłego męża o zgodę, dlatego zrobiła wszystko, żeby jej były nie miał prawa do decydowania o losie swoich dzieci.

Proces przed sądem w Dallas był ostatnią szansą na uratowanie dziecka. Anne Georgulas już raz próbowała rozpocząć terapię, której celem byłaby zmiana płci chłopca poprzez podanie odpowiednich hormonów. Nie udało jej się, ponieważ centrum medyczne chciało zgody także od ojca. Po decyzji sądu ojciec siedmiolatka nie może już prawnie ochronić syna przed zmianą płci. Georgulas, która jest w pełni praw rodzicielskich będzie teraz mogła zmienić Jamesa w Lunę.

Przez wyrok sądu kobieta będzie miała całkowitą swobodę w podawaniu dziecku żeńskich hormonów i środków blokujących okres dojrzewania. Oznacza to de facto chemiczną kastrację 7-letniego chłopca. Jeffrey Younger z kolei, musi teraz zgodnie z decyzją sądu uznać swego syna za dziewczynkę. Mimo religijnych i moralnych powodów sprzeciwu, mężczyzna będzie zmuszony także do udziału w lekcjach dot. gender i transseksualizmu.

Georgulas przekonywała na sali sądowej, że dziecko nie jest całkowicie spokrewnione z ojcem. James urodził się dzięki in-vitro, przy udziale dawcy zewnętrznego. Ojciec dziecka nie zgadza się z decyzją argumentując, że zmiana zachodzi wbrew woli chłopca.

Oprócz dramatycznych zmian w psychice, dziecku grożą także bardzo niebezpieczne skutki uboczne chemicznej terapii to m. in.: zakrzepica żył, podniesiony poziom tłuszczu we krwi, bezpłodność i nadciśnienie.

nczas.com, stefczyk.info /GG/ Fot. Freepik.com


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.